10 mitów na temat alkoholu

Napoje wyskokowe cieszą się niezmiennie dużą popularnością zarówno na imprezach, jak i spotkaniach towarzyskich. Często umawiamy się „na piwo”, spędzamy też wieczory przy lampce wina, a na przyjęciach lubimy próbować fantazyjnych drinków. Alkohole to na tyle interesujący temat, że wokół nich przez lata narosło mnóstwo mitów i teorii.

Alkohol znany jest ludzkości już od tysięcy lat. Pomimo doświadczenia, jakie człowiek zebrał przez ten czas oraz ogólnodostępnych informacji, wokół trunków alkoholowych nadal krążą mity.

  1. Alkohol pomaga się lepiej wyspać – często powtarzany mit, który najczęściej ma celu usprawiedliwienie jednego czy dwóch kieliszków przed snem ;). Tymczasem alkohol rzeczywiście pomaga w zaśnięciu, jednakże samo zaśnięcie nie ma nic wspólnego z dobrym odpoczynkiem. W trakcie poalkoholowego snu nasz organizm się nie relaksuje i nie zbiera sił na kolejny dzień ponieważ jest zajęty usuwaniem alkoholu z naszego krwioobiegu. W rezultacie budzimy się zmęczeni, nawet po 10 godzinach snu.


  2. Alkohol zapobiega chorobom serca – przeprowadzono badania, według których niewielkie ilość alkoholu mogą działać pozytywnie na układ sercowo-naczyniowy, poprzez wpływ na gospodarkę tłuszczową i opóźnienie procesu miażdżycowego. W rzeczywistości jednak nie ma żadnych badań potwierdzających tę teorię w przypadku regularnego spożywania nawet niewielkich dawek alkoholu. Jedne z badań natomiast wykazały, że osoby zmagające się z chorobami sercowymi odczuwają subiektywną poprawę samopoczucia po wypiciu porcji alkoholu ze względu na efekt znieczulający, a nie poprawę stanu zdrowia.

  3. Im starsze wino, tym lepsze – w rzeczywistości wszystko zależy od gatunku wina. Większość z win w ogólnodostępnych supermarketach jest przeznaczona do spożycia w przeciągu kilku miesięcy. Wina, które przekroczyły datę ważności, nie nadają się już do spożycia.

  4. Różne alkohole mogą wywołać różne zachowania – znacie ten mit? Według niego po wypiciu określonego rodzaju alkoholu nasze zachowanie może się różnić od zachowania po wypiciu innego rodzaju. Często takie stwierdzenie można usłyszeć na temat tequili, która niby sprawia, że nasza impreza będzie naprawdę szalona, czy na temat piwa, które ma gwarantować dobre „before party”. Tak naprawdę po wypiciu tequili nie wyrosną nam wąsy jak u Meksykanina, tak jak po wypiciu wódki Amerykanin nie zacznie mówić płynnie po polsku. Mit ten związany jest po prostu z efektem placebo i naszymi wcześniejszymi doświadczeniami.

  5. Częste spożycie piwa powoduje „brzuch piwny” – to nie samo piwo, lecz kalorie powodują wzrost tkanki tłuszczowej! Równie dobrze taką samą oponkę moglibyśmy wyhodować sobie codziennie przesadzając z ilością zjadanych owoców, słodyczy czy innych wysokowęglowodanowych przekąsek. Jedno piwo o objętości 500 ml to ok. 250 kalorii. Łatwo możemy obliczyć, że 2 piwa dziennie to 500 kcal – prawie tyle samo, co dwa pączki. I stąd właśnie bierze się oponka!

  6. Ciemniejszy alkohol jest zdrowszy – ciemne piwo i wino cechują się większa zawartością przeciwutleniaczy – związków usuwających wolne rodniki. Z tego względu spora część z nas myśli, że najlepiej jest wybrać jak najciemniejszy alkohol, aby dłużej cieszyć się zdrowiem. W rzeczywistości jednak każdy kij ma dwa końce. Trunki o ciemniejszej barwie oprócz przeciwutleniaczy zawierają również większą ilość toksycznych składników powstałych w trakcie fermentacji, które mogą sprawić, że poranek następnego dnia będzie jeszcze gorszy, niż zazwyczaj ;).

  7. Piwo to nie alkohol! – niektórzy traktują chmielowy trunek jako miły dodatek do dnia codziennego. W rzeczywistości 500 ml 5% piwa zawiera taką samą ilość alkoholu, jak lampka wina czy kieliszek wódki. Warto wiedzieć, że spory odsetek osób uzależnionych od alkoholu nadużywa wyłącznie piwa. Co do spożycia tego trunku, jak i każdego innego rodzaju alkoholu, istnieje jedna rada: znać umiar

  8. Alkohol to lekarstwo na zmartwienia i kłopoty – zdarza się, że właśnie tym argumentem osoby zmagające się z depresją czy chandrą tłumaczą swój problem z alkoholem. Tak naprawdę alkohol nie jest żadnym magicznym remedium i nie sprawi, że nasze problemy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Stan upojenia alkoholowego pomaga na chwilę zapomnieć  o troskach i kłopotach, jednak jest to jedynie chwilowe rozwiązanie. Po wytrzeźwieniu z pewnością okaże się, że problemy jak były, tak są i w rezultacie najść nas może ochota na powrót do błogiego stanu otępienia. Tak właśnie powstaje błędne koło, które może łatwo doprowadzić do uzależnienia alkoholowego.

  9. Mieszanie alkoholu z napojami energetyzującymi sprawi, że upijesz się szybciej – tak naprawdę połączenie alkoholu z „energetykami”, które zawierają taurynę czy kofeinę jedynie maskuje objawy nietrzeźwości. Kofeina neutralizuje uspokajające właściwości alkoholu, dając wrażenie, że jesteśmy mniej pijani, niż w rzeczywistości. W rezultacie spożywamy więcej alkoholu i następnego dnia… no cóż, cierpimy ;).

  10. Wypicie kawy spowoduje, że szybciej wytrzeźwiejesz – kawa niestety nie obniży cudownym sposobem stężenie alkoholu w naszej krwi. Niemniej jednak, dzięki kofeinie w niej zawartej będziemy mogli stanąć przed wyzwaniami kolejnego dnia z nieco mniejszym bólem głowy i zmęczeniem.

Autor: Ola Włodarczyk